INSTAGRAM

INSTAGRAM
INSTAGRAM

TRAVELS

TRAVELS
TRAVELS

OUTFITS

OUTFITS
OUTFITS

O podejmowaniu trudnych decyzji & zapowiedź mojego e-booka o fotografii


 

Wierzę, że kryzys jest szansą na coś nowego, dobrego.” – to zdanie wykrzesałam z siebie w ostatniej linijce postu o tym, jak poradzić sobie z kryzysem psychicznym i finansowym w czasie pandemii.

Wtedy jeszcze nie byłam pewna czy najbliższe tygodnie spędzę w Australii, czy wrócę do Europy. Mimo, że cała rodzina prosiła mnie, żebym przyleciała do Polski (zupełnie przypadkiem zadzwonił do mnie najpierw jeden brat, później drugi i jeszcze dwie przyjaciółki), postawiłam na swoim.

 

Nie wiem czy kogoś to zdziwiło, bo od dziecka mam tak, że jak się na coś zdecyduje, to się nie „oddecyduję”:)

 

Zostaję w Australii i koniec kropka.

 

I kiedy zaczęłam mieć wątpliwości czy aby na pewno podjęłam dobrą decyzję, sytuacja w Polsce zrobiła się bardzo nieciekawa. Coraz większa liczba zachorowań, zakaz podróżowania, mandaty za bieganie w lesie, parku, kilometrowe kolejki w sklepach itd. Wy pewnie macie w tym temacie więcej do powiedzenia niż ja.

 

W Australii natomiast życie toczyło się niemalże po staremu. Oczywiście wprowadzono obostrzenia w miejscach publicznych, ale dalej swobodnie mogliśmy spacerować czy biegać po plaży (z zachowaniem 1,5m dystansu).

 

Nikt nie zamknął nas w czterech ścianach.

Nikt nie odebrał nam wolności.

Nikt nie panikował.

 

Życie toczyło się w rytmie slow. I po kilku tygodniach okazało się, że Australia jest pewnie najlepszym i najbezpieczniejszych miejscem na przeczekanie pandemii. 

 

I teraz, kiedy wszystko wraca do normy, nasuwa mi się kilka luźnych myśli.

 

SŁUCHAJ WEWNĘTRZNEGO GŁOSU, A NIE OPINII INNYCH



Zwykle bywa tak, że jak trzeba decydować, to wszyscy są pierwsi, najmądrzejsi i mają wiele do powiedzenia. Ale gdy trzeba ponieść konsekwencję tych decyzji – wtedy dookoła pustki. Z konsekwencjami trzeba sobie radzić samemu, choć jeszcze przez chwilą było wielu doradców.

 

Przed podjęciem ważnych kroków, słucham opinii najbliższych, ale ostateczną decyzję podejmuję sama, zgodnie z wewnętrznym głosem. Wyciszam się i odizolowuje od zewnętrznych bodźców, tak by usłyszeć ten głos.

 

Każdy może to zrobić, ale nie każdy chce. Wyszarpanie swojego zdania i odkrycie pragnień spod strefy oczekiwań społecznych, przyjętych norm i stereotypów to trudne zadanie. Często podejmujemy decyzje pod dyktando innych, bo tak jest wygodniej. Dopasowujemy się do czyichś wyobrażeń i uciekamy przed odpowiedzialnością.

 

Nie mówię, że zawsze podejmuje właściwe decyzje, ale przynajmniej mam odwagę, żeby postawić na swoim. Chociaż czasami nie wychodzę na tym najlepiej :)

 

Każdy medal ma dwie strony. I w tym przypadku, jak i w wielu innych, nie dowiem się czy podjęłam słuszną decyzję.

 

Nie wiem, co robiłabym teraz w Polsce.

Może wróciłabym do korporacji, a może znalazłabym pracę jako fotografka.

Może zatęskniłabym za Australią, do której nie mogłabym już wrócić.

Może moje życie byłoby łatwiejsze.

 

Nikt nie zna odpowiedzi, ale najważniejsze, że ja czuję się dobrze z moimi wyborami.

I chociaż wiem, że najbliżsi chcą dla nas jak najlepiej, to czasami musimy odciąć przysłowiową pępowinę i podjąć decyzje zgodnie ze sobą, z wewnętrznym głosem.

 

(…) w sytuacjach kryzysowych najczęściej nie wiemy co robić, co wybrać, jak zareagować, podświadomie idziemy w stronę, którą dobrze znamy. Czyli idziemy do siebie.


Monika Pryśko


BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ

 

Nie pamiętam, gdzie przeczytałam to zdanie pierwszy raz, ale tak zapadło mi w pamięci, że za każdym razem, kiedy odzywa się mój wewnętrzny tchórz, powtarzam na głos – BÓJ SIĘ I DZIAŁAJ! Ta myśl przyświecała mi przez ostatnie tygodnie i chociaż miałam mnóstwo obaw to zrealizowałam w końcu projekt, który siedział mi w głowie od dłuższego czasu – NAPISAŁAM E-BOOK O FOTOGRAFII!

 

Od momentu, kiedy rzuciłam pracę w korporacji, fotografia stała się nieodłączną częścią mojego życia i największą pasją. Wiem, jak mozolne są początki w fotografii, dlatego postanowiłam w jak najprostszy sposób skondensować wiedzę zdobytą od momentu kupienia pierwszej lustrzanki, czyli ponad 10 lat!

 

Podzielę się z Wami moim doświadczeniem, przydatnymi wskazówkami, ale również błędami, które popełniałam. Dzięki mojemu poradnikowi poznacie techniczną stronę robienia zdjęć oraz najważniejsze aspekty w fotografii tj. światło, kompozycja i emocje. Oprowadzę Was krok po kroku po tajnikach fotografowania: ludzi, krajobrazów, wnętrz, jedzenia i wielu innych.

 

Wszystko w pięknej i prostej formie, bez zbędnych wywodów i nadęcia.

 

E-book (ponad 200 stron!) przechodzi obecnie korektę i mam nadzieję, że trafi do sprzedaży jeszcze w czerwcu :)

 

Śledźcie mój blog i Instagram – tam informacja pojawi się w pierwszej kolejności.




Brak komentarzy